W roku 15-lecia NCN, w podcaście NCN, rozmawiamy o przyszłości Polski – tej za 10-15 lat. O demografii, migracjach i rynku pracy, ale też o roli nauki w porządkowaniu tych procesów oraz o warunkach pracy naukowej.
Zmiany społeczne, gospodarcze i technologiczne wyraźnie przyspieszyły. Pytamy, czy w warunkach takiej zmienności i silnego wpływu czynników zewnętrznych można dziś odpowiedzieć na pytanie, jak będzie wyglądać Polska za 10-15 lat. Zdaniem gości #podcastNCN – tak, choć z istotnymi zastrzeżeniami. W rozmowie prowadzonej przez Annę Korzekwę-Józefowicz udział wzięli dr hab. Paweł Kaczmarczyk, prof. UW, dyrektor Ośrodka Badań nad Migracjami UW, oraz dr Michał Myck, dyrektor i członek zarządu Centrum Analiz Ekonomicznych (CenEA), profesor w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN. Rozmowa dotyczy tematów, które od lat badają: migracji, demografii, rynku pracy i zmian technologicznych, a także konsekwencji tych procesów dla nauki i polityk publicznych.
Jak zauważa Paweł Kaczmarczyk, ostatnia dekada przyniosła zmianę o charakterze strukturalnym. – Polska z kraju typowej emigracji stała się krajem imigracji, takim, do którego raczej się przyjeżdża, niż z którego się wyjeżdża. To oznacza całą masę nowych wyzwań, ale też szans. Dane rynku pracy pokazują już dziś skalę tej zmiany: cudzoziemcy stanowią około 7-8 proc. pracujących, a w wielu sektorach ich obecność stała się warunkiem utrzymania dynamiki zatrudnienia.
W perspektywie kolejnych kilkunastu lat udział cudzoziemców na rynku pracy będzie dalej rósł, zbliżając się do poziomów obserwowanych dziś w krajach Europy Zachodniej. Przyszłość migracyjna Polski będzie więc w coraz większym stopniu zależeć nie od tego, czy migranci będą potrzebni, lecz od tego, czy państwo stworzy warunki sprzyjające ich długofalowej obecności, integracji i wykorzystaniu potencjału, także w obszarach wymagających wysokich kwalifikacji.
Jednocześnie, jak podkreśla rozmówca, migracje są obszarem szczególnie wrażliwym na zdarzenia, których nie da się przewidzieć w żadnym modelu. – Możemy próbować projektować polityki, ale to, co ma fundamentalne znaczenie, to czynniki zewnętrzne: wojna w Ukrainie, COVID, sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Rzeczywistość może bardzo boleśnie zweryfikować nasze przewidywania.
Na te procesy nakładają się głębokie zmiany demograficzne. Michał Myck zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich 15 lat oczekiwana długość życia wzrosła w Polsce o około 2,5 roku, przy jednoczesnym spadku dzietności. – Współczynnik obciążenia demograficznego wynosił około 20 w 2010 roku, dziś to już 30, a w 2040 roku będzie około 40. To są ogromne zmiany, które mają bezpośrednie konsekwencje dla rynku pracy i systemów publicznych.
W tej perspektywie przyszłość rynku pracy będzie zależeć nie tylko od migracji, lecz także od zdolności państwa do inwestowania w edukację, zdrowie i produktywność, zarówno w odniesieniu do obywateli Polski, jak i do dzieci oraz młodzieży z doświadczeniem migracyjnym. – To dzisiejszy system edukacji i opieki zdrowotnej zdecyduje o tym, jak będzie wyglądał rynek pracy za 10-15 lat, podkreśla Myck.
Rozmówcy zwracają też uwagę na wyzwania stojące przed nauką, zwłaszcza w naukach społecznych, które dostarczają wiedzy potrzebnej do projektowania polityk publicznych i reagowania na długofalowe zmiany demograficzne i migracyjne. Ograniczony dostęp do danych administracyjnych oraz brak długookresowych badań panelowych utrudniają dziś pełne wykorzystanie tego potencjału. – Chcielibyśmy mówić o przyszłości, ale żeby robić to rzetelnie, musimy rozumieć teraźniejszość. Jeśli w 2040 roku chcemy spojrzeć wstecz i zrozumieć, jak zmieniło się życie Polaków, dane te musimy zacząć zbierać już dziś. Bez danych jesteśmy w trudniejszej pozycji, nie przegranej, ale zdecydowanie trudniejszej, mówi Michał Myck.
Istotnym wątkiem rozmowy jest także wpływ rozwoju technologii na sposób prowadzenia badań naukowych. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji już dziś przyspieszają analizę danych i zmieniają organizację pracy zespołów badawczych, a w dłuższej perspektywie mogą wpływać na modele współpracy i oceny dorobku naukowego. – Technologia może bardzo pomóc w realizacji dobrych pomysłów, ale nie zastąpi odpowiedzialności badaczy ani potrzeby rzetelnej interpretacji wyników, podkreśla Michał Myck.
Paweł Kaczmarczyk zwraca przy tym uwagę, że zdolność do wykorzystania tych zmian zależy także od warunków instytucjonalnych. – Jeśli chcemy, by polska nauka była częścią globalnego obiegu wiedzy, musimy tworzyć środowisko, w którym da się normalnie pracować i planować badania w dłuższym horyzoncie – mówi.
W dalszej części nagrania mowa jest także o wpływie sztucznej inteligencji na rynek pracy, roli nauk społecznych w analizie procesów gospodarczych i demograficznych oraz wyzwaniach etycznych i instytucjonalnych stojących przed nauką w warunkach przyspieszonej transformacji technologicznej.
Podcastu NCN można słuchać na YouTube oraz na platformach streamingowych Apple Podcasts i Spotify.
Wybrane wypowiedzi
Polska 2040 – scenariusze migracyjne
Paweł Kaczmarczyk: – Jeżeli mówimy o Polsce w 2040 roku, to w obszarze migracji da się dziś powiedzieć całkiem sporo, choć z bardzo ważnym zastrzeżeniem. Ostatnia dekada była momentem przełomowym: Polska z kraju typowej emigracji stała się krajem imigracji, do którego raczej się przyjeżdża, niż z którego się wyjeżdża. Widzimy to bardzo wyraźnie w danych rynku pracy – cudzoziemcy stanowią dziś około 7-8 proc. zatrudnionych i w wielu sektorach ich obecność jest absolutnie kluczowa dla utrzymania aktywności gospodarczej. To są procesy długiego trwania i wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach ten udział będzie rósł, być może nawet do poziomów znanych z Europy Zachodniej.
Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć, że migracje są obszarem wyjątkowo podatnym na czynniki zewnętrzne. Ostatnie lata to wojna w Ukrainie, wcześniej COVID, kryzys migracyjny w Europie, sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. To wszystko pokazuje, że nawet najlepiej zaprojektowane polityki mogą zostać brutalnie zweryfikowane przez wydarzenia, na które nie mamy wpływu. Dlatego mówiąc o przyszłości, zawsze poruszamy się między scenariuszami – od pozytywnych, zakładających wykorzystanie potencjału migrantów, po takie, w których brak długofalowej strategii prowadzi do narastania napięć i coraz większej podatności na szoki.
Demografia i rynek pracy
Michał Myck: – Jeżeli spojrzymy na Polskę w perspektywie 2040 roku, to kluczowym słowem jest struktura. W ciągu ostatnich 15 lat przeciętna oczekiwana długość życia wzrosła o około 2,5 roku, przy jednoczesnym spadku dzietności. To prowadzi do bardzo szybkiej zmiany struktury wieku populacji. Współczynnik obciążenia demograficznego wzrósł z około 20 do 30, a w 2040 roku sięgnie około 40. To oznacza, że na każdą osobę starszą będzie przypadać coraz mniej osób w wieku produkcyjnym.
Te zmiany mają ogromne konsekwencje dla rynku pracy, produktywności i systemów publicznych. Nie wiemy dokładnie, jak rynek pracy sobie z tym poradzi, bo nie wiemy, jak szybko i w jakim kierunku rozwiną się technologie. Ale jedno jest pewne: przyszły wzrost Polski będzie w bardzo dużym stopniu zależał od tego, jak dziś zadbamy o edukację oraz zdrowie fizyczne i psychiczne dzieci oraz młodzieży – zarówno polskich, jak i imigranckich. To są inwestycje, których efektów nie zobaczymy jutro, ale bez których 2040 rok może okazać się bardzo trudny.
Nauka i utracone szanse
Paweł Kaczmarczyk: – Kiedy myślę o przyszłości polskiej nauki, to widzę ją jako integralną część globalnego systemu tworzenia wiedzy. I nie chodzi tylko o to, żeby przyciągać badaczy z zagranicy czy wysyłać naszych naukowców na staże. Dla mnie kluczowe jest umiędzynarodowienie „u siebie” – zmiana sposobu kształcenia, prowadzenia badań, funkcjonowania uczelni i administracji. To, na ile sami stajemy się instytucjami otwartymi, elastycznymi i zdolnymi do pracy w międzynarodowym środowisku.
Mam jednak poważną obawę, że dziś tracimy bardzo dobry moment. Widzimy ogromne napięcia w globalnym systemie nauki, choćby w Stanach Zjednoczonych, gdzie coraz więcej badaczy rozważa zmianę kraju pracy. Tymczasem zamiast tworzyć warunki, które mogłyby ich przyciągnąć, piętrzymy bariery – proceduralne, administracyjne, często zupełnie niepotrzebne. To nie są problemy abstrakcyjne. To są realne przeszkody, które sprawiają, że Polska nie wykorzystuje swojej szansy, by stać się atrakcyjnym miejscem do prowadzenia badań w perspektywie kolejnych 10-15 lat.
Dane i jakość badań
Michał Myck: – Jeżeli chcemy w 2040 roku sensownie analizować życie mieszkańców Polski – ich aktywność zawodową, decyzje rodzinne, jakość życia – musimy zacząć zbierać dane już dziś. Bez długookresowych badań panelowych i realnego dostępu do danych administracyjnych polscy badacze pozostają w trudniejszej pozycji niż ich koledzy w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Holandii. Te dane istnieją, ale dostęp do nich jest ograniczony i skomplikowany, co utrudnia prowadzenie badań na najwyższym poziomie.
Do tego dochodzi kwestia jakości nauki w świecie gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji. AI przyspiesza analizę i realizację projektów badawczych, ale jednocześnie zwiększa ryzyko nieuczciwych praktyk – od publikacji w czasopismach drapieżnych po masowe generowanie treści pozbawionych wartości naukowej. Jeśli nie zbudujemy wiarygodnych mechanizmów weryfikacji i uczciwej konkurencji w nauce, to w 2040 roku problem jakości badań może stać się jednym z głównych czynników ograniczających rozwój polskiego systemu nauki.
Zachęcamy także do obejrzenia poprzednich odcinków videopodcastu:
- Nauka, która się opłaca z udziałem Krzysztofa Jóźwiaka, Krzysztofa Pyrcia i Wojciecha Fendlera
- Młoda nauka, przyszłość teraz z udziałem Agaty Starosty, Anety Pieczki i Macieja Stolarskiego
- Nauka w kraju przyfrontowym z Justyną Chodkowską-Miszczuk i Michałem Parniakiem
- Biznes i badania podstawowe z Joanną Tyrowicz i Łukaszem Woźnym