Kolejna bohaterka cyklu, Karolina Safarzyńska, bada, dlaczego mimo coraz ostrzejszych polityk klimatycznych emisji nie udaje się obniżyć – i szuka odpowiedzi w tym, jak ludzie wpływają na siebie nawzajem.
Pokolenie NCN to badaczki i badacze, których praca przesuwa granice wiedzy i zmienia nasze życie – poprawia zdrowie, chroni środowisko, rozwija technologie i pogłębia zrozumienie świata.
Karolina Safarzyńska jest profesorką na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się ekonomią złożoności i ekonomią behawioralną, a jej modele teoretyczne służą projektowaniu rozwiązań stosowanych w polityce klimatycznej. Doktorat uzyskała na Vrije Universiteit w Amsterdamie, odbyła wizyty badawcze m.in. w Santa Fe Institute – ośrodku, w którym powstała ekonomia złożoności – oraz staże w ONZ, WTO i Banku Światowym. W 2022 roku otrzymała Nagrodę NCN.
Preferencje powstają w sieci
Punktem wyjścia ekonomii złożoności jest założenie odmienne od klasycznego: racjonalność nie jest jedynym sposobem podejmowania decyzji, lecz jednym z wielu trybów działania, który aktywuje się w określonych warunkach. W rzeczywistości ludzie często ulegają błędom poznawczym – na przykład przy zakupie samochodu skupiają się na niskiej cenie zakupu, co wydaje się racjonalne w danej chwili, ale z szerszej perspektywy prowadzi do wyższych kosztów eksploatacji i większych emisji. Najważniejsze jest jednak to, że – jak mówi badaczka – preferencje zmieniają się przede wszystkim w wyniku interakcji społecznych, które ekonomia klasyczna pomija. Żyjemy w świecie sieciowym, w którym docierające zewsząd informacje kształtują preferencje polityczne, zachowania i decyzje zakupowe, i od którego nie da się uciec.
To założenie odróżnia jej podejście od ekonomii głównego nurtu. Klasyczne modele przyjmują stałość preferencji – co, jak zaznacza naukowczyni, jest uproszczeniem, nie opisem rzeczywistości. Modele sieciowe pozwalają natomiast opisywać zjawiska takie jak polaryzacja opinii czy rozprzestrzenianie się mód konsumenckich.
Dlaczego dobre polityki nie działają
Transport w Europie podlega normom emisyjnym i rozwiązaniom wdrażanym na poziomie miast, a mimo to w perspektywie ostatnich dekad pozostaje jedynym dużym sektorem w UE, którego emisje są dziś wyższe niż w 1990 roku. Karolina Safarzyńska tłumaczy ten rozdźwięk odwołaniem do preferencji: ludzie kupują coraz większe samochody, które nawet przy wyższej wydajności spalają więcej paliwa, a wraz z zamożnością rośnie liczba przejazdów i lotów.
Krytyka głównego nurtu dotyczy w jej ujęciu nie samych polityk, lecz założeń, na których się je buduje. Jak twierdzi badaczka, mainstreamowi ekonomiści projektują rozwiązania „eleganckie i efektywne", po czym niepowodzenie ich wdrożenia tłumaczą niedoskonałością świata lub kryzysem politycznym. Naukowczyni odwraca to rozumowanie: skoro polityki są społecznie nieakceptowalne i nie da się ich wprowadzić, to pytanie, dlaczego ludzie je odrzucają, powinno wejść do samego modelu. Ekonomia złożoności bada właśnie to – które rozwiązania okażą się akceptowalne i jak ewoluują preferencje.
Wygoda jako mechanizm klimatyczny
Sednem problemu klimatycznego jest, w ujęciu badaczki, skłonność do wygody – preferencja wpisana w ludzką naturę podobnie jak upodobanie do słodyczy. Na poziomie jednostki dążenie do wygodniejszego życia nie jest niczym nagannym; problem pojawia się dopiero na poziomie zbiorowym, gdy podobne zachowania kumulują się w skali całych społeczeństw. Interesuje ją nie ocena pojedynczych wyborów, lecz to, co wynika z faktu, że wszyscy zachowujemy się w zbliżony sposób.
Ten sam mechanizm dostrzega w modach konsumenckich – rozpowszechnieniu dużych samochodów typu SUV w Europie czy wysokiej liczbie samochodów na mieszkańca w miastach o dobrze rozwiniętej komunikacji publicznej. Rozwiązań szuka nie w apelach do jednostek, lecz w politykach makro: inwestycjach w energię odnawialną i regulacjach ograniczających najbardziej emisyjne zachowania. Jako przykład takiej polityki wskazuje wprowadzany przez holenderskie miasta zakaz reklamy mięsa w przestrzeni publicznej.
Klimat jako problem sieci
Sieciowe spojrzenie na gospodarkę dojrzewało, jak wyjaśnia badaczka, na gruncie analizy kryzysów finansowych – i to tam ekonomia złożoności odniosła największe sukcesy. Kryzys finansowy jest kryzysem sieci: banki pożyczają sobie środki nawzajem, więc spadek wartości aktywów jednej instytucji uniemożliwia jej spłatę zobowiązań i uruchamia ryzyko systemowe. Zagregowane modele z jednym reprezentatywnym podmiotem nie oddają tej dynamiki. Analiza zmian klimatu podąża, zdaniem badaczki, tą samą drogą – choć w polityce klimatycznej ten kierunek dopiero się otwiera.
Skuteczność takiego myślenia ujawniła się, jak przypomina, w czasie pandemii COVID–19, gdy dynamikę zakażeń kształtowała struktura kontaktów społecznych, a nie same wskaźniki zagregowane. Modele epidemiologiczne dobrze przewidywały przebieg pandemii, ale nie to, jak wpływać na zachowania ludzi w sieciach – a od tego zależało jej opanowanie.
Warsztat: sieci agentów zamiast jednej jednostki
Warsztat badawczy Karoliny Safarzyńskiej opiera się na dużych modelach makroekonomicznych. W miejsce jednej wyabstrahowanej jednostki, typowej dla modeli klasycznych, badaczka wprowadza całe sieci agentów, których zachowania coraz częściej kalibruje na danych empirycznych. W jednym z ostatnich projektów jej zespół wykorzystał modele sieciowe i dane dla Austrii, by zbadać, jak konsumenci mogą wpływać na siebie nawzajem w kierunku ograniczenia spożycia mięsa i redukcji emisji.
Wybrane cytaty
Dlaczego mainstream nie widzi całości
Mamy doskonałe polityki zaprojektowane przez mainstreamowych ekonomistów, a emisje cały czas wzrastają. No i oni mówią: „To nie nasza wina, świat jest niedoskonały, my mamy tą doskonałą politykę, ale nie da się jej zaimplementować, to jest kryzys polityczny, nie ekonomiczny". Czy aby na pewno? Dlaczego w tych modelach nie uwzględniamy tego, że ta polityka jest po prostu nieakceptowalna i dlaczego ją cały czas rozważamy jako tą jedyną i optymalną, skoro nie możemy jej wprowadzić?
Ewolucja przeciw klimatowi
To jest właśnie bardzo ciekawe, że pani powiedziała słowo wygoda, ponieważ to jest właśnie coś, z czym najbardziej się zmagamy. Że ewolucja tak jest całkowicie przeciwko nam w tej walce ze zmianami klimatycznymi. My lubimy wygodę i będziemy do niej dążyć. Na poziomie jednostki nie ma w tym nic złego. Ale na poziomie już meta mniej mnie interesuje jednostka, co ona robi, ale bardziej, co wynika z tego, że wszyscy w jakimś takim tandemie zachowujemy się w podobny sposób i jakie z tego wynikają problemy dla klimatu.
Pewien umiar
Jest wiele domen, w których możemy zmienić swoje zachowanie, ale ja nie chcę tutaj być tym moralizatorem, który powie: „Proszę nie jeść mięsa, proszę nie latać samolotem i proszę, nie daj Boże, wsiadać do samochodu". Jest pewien umiar, coś, co możemy wszyscy osiągnąć kolektywnie.
Nauka jako wysiłek zbiorowy
Czasami ta walka o najlepsze publikacje, o najlepsze teorie, o cytowania gdzieś gubi to, że wspólnie pracujemy nad rozwiązaniem problemu, który jest naprawdę skomplikowany i wymaga jakiegoś takiego kolektywnego wysiłku. Byłam rozczarowana, w jaki sposób nauka ewoluuje, będąc bardzo konkurencyjnym systemem opartym o sukces jednostki, który nie sprzyja temu kolektywnemu myśleniu, żeby rozwiązywać globalne problemy.
Seria #pokolenieNCN to 15 rozmów z 15 badaczkami i badaczami na 15–lecie Narodowego Centrum Nauki. Każda rozmowa trwa 15-20 minut. Prowadzi je Anna Korzekwa-Józefowicz.
We wcześniejszych odcinkach rozmawialiśmy z Aleksandrą Rutkowską, Michałem Tomzą, Małgorzatą Kot, Karoliną Ćwiek-Rogalską, Maciejem Trusiakiem i Agatą Starostą. W kolejnych odcinkach zobaczymy Rafała Szablę, Macieja Grzybka i Karolinę Kremens. Odcinki ukazują się na kanale NCN na YouTube w czwartki, co trzy tygodnie. Seria potrwa do końca roku.